12 sty 2013

Wiewiórka. / Squirrel.

Pora roku może niekoniecznie odpowiednia (zwłaszcza z tym paskudnym śniegiem; śnieg powinien być zabroniony po Świętach), ale powstał, więc pokażę. Dość duży (ok. 7 cm x 5cm) wisior z zawieszką w kształcie wiewiórki, z żołędziem z 14mm agatu i prawdziwej żołędziowej czapeczki.

It's probably not the right season for that one (especially that it's been snowing for two days straight now), but anyway. Quite a big necklace (central element: about 7cm x 5cm) with a squirrel-shaped pendant and an acorn made of 14mm agate bead and a real acorn cap. 


31 gru 2012

Drobiazgi na koniec roku. / Little end-of-year things.

Żeby nie zaczynać od nowego roku od zaległości (no dobra, mam jeszcze sto milionów niesfotografowanych zaległości, ale o tym sza ;), na szybko wrzucam kilka maluszków, które jakoś nigdy nie doczekały się własnego posta.

Dobre pół roku temu Atramk zastanawiała się, jak różowy pierścionek wyglądałby z niebieskim oczkiem. Otóż, wyglądałby następująco ;)

About half a year ago, Atramk was wondering how the pink ring would look with a blue eye. Well, it would look like this ;)



Nieco później, kiedy odkryłam modę na kołnierzyki, popełniłam taki oto. Niestety, paskudnik gryzie tak bardzo, że już kilka razy kąpałam go w zmiękczaczach i nadal nadaje się tylko na bardzo krótkie wyjścia.

A while later, when I discovered that handmade collars seem to be the rage, I crocheted this one. Unfortunately, it's not too soft and not to pleasurable to wear for a longer while, even though I had washed it in all kinds of wool softeners a few times. 


Całkiem niedawno zabrałam się też za koraliki, które dostałam od Babci jakieś sto lat temu. Pochodzą z naszyjnika, który był zerwany odkąd pamiętam, więc myślę, że wpisują się w kategorię 'vintage' ;) Wzór, który do nich zaplanowałam, miał być superprosty - nawlec na nitki, zapleść w warkocz, zakończyć - a napłakałam się przy nim tak bardzo, że brak słów. Wcale nie jest tak łatwo, uwierzcie mi na słowo. Na szczęście, w końcu się udało ;)

And quite recently I finally decided to use up some beads my Grandma gave me a looooong time ago.  The idea was supersimple - string beads, braid the strings, and done - but trust me, I cried my eyes out, I was so frustrated that I couldn't even do such a simple project. But, finally, it worked ;) 




I na zakończenie, mój ulubiony ostatnio drobiazg - łańcuszek rollo, kolorowa mulina i szklane koraliki. :)
And finally, my favorite tiny piece for now - rollo chain, embroidery thread and glass beads. :)



Gwoli krótkiego podsumowania - w tym roku nauczyłam się wreszcie robić sznury szydełkowo-koralikowe - a wczoraj załapałam wreszcie, jak je robić na koralikach 11o i cienkiej nici do skóry! - a przy okazji przypomniałam sobie, że potrafię szydełkować. Nauczyłam się też podstaw frywolitek, co było widać w poprzednim poście (a teraz rabotam pilnie nad bransoletką, więc strzeż się wszechświecie!). Plany na przyszły rok mam jednak ściśle koralikowe - chciałabym móc obkupić się wreszcie w te wszystkie Tile, SuperDuo, Daggery i Spike beads. No i rivoli, skoro już wiem, jak je oplatać :)

A czego Wy nauczyłyście się w tym roku? :)

27 gru 2012

Rivoli.

Tuż przed Świętami u Weraph pojawił się świetny kurs na oplatanie popularnych 12mm kryształków rivoli jeszcze bardziej popularnymi koralikami w rozmiarach 11o i 15o - więc co tam choinka, pierniczki i świąteczne dekoracje, od razu zabrałam się do roboty. Efekt przedstawia się tak:

Just before Christmas, Weraph presented a wonderful tutorial on beading around 12mm rivoli crystals with 11o and 15o beads. So I forgot about the Christmas tree, the decorations and the gingerbreads because I had to check it out. Here are the effects of my late-night work:




Mam nadzieję, że wam podobają się tak samo jak mnie ;)
Dziękuję za komentarze i wszystkie cudne życzenia świąteczno-noworoczne, a wszystkim, którzy jak ja mają jeszcze wciąż wolne, udanego odpoczynku po Świętach! ;)

Hope you like them just as much as I do! ;)
Thank you for all your comments! :)

23 gru 2012

Post świąteczny :) / Christmas post :)

W zeszłym miesiącu na głogowskim "spotkaniu robótkowym" dostałam od Agi takie przepiękne frywolitkowe ozdoby:


A w grudniu od innej (bezblogowej niestety) głogowskiej twórczyni zgarnęłam takie oto cuda - ręcznie robioną wstążkową bombkę, decoupage'ową szklankę, która od razu stała się podstawką pod goździkową pomarańczę i piórkową przepiękną choinkę (której nie zdołałam sfotografować zanim rozładowały mi się baterie w aparacie):



Dziękuję wam, Dziewczyny, za cudne prezenty, a wszystkie chętne "crafciarki" z okolic Głogowa zapraszam na nasze kolejne spotkania! :)

A przy okazji, zainspirowałam się mocno cudeńkami od Agi i zaczęłam wreszcie sama coś tam dziubać w tych frywolitkach... Co prawda czółenkiem nie idzie mi za dobrze, ale w tym miejscu bardzo dziękuję Middii za kurs frywolitki igłowej, który jest super czytelny i naprawdę łatwo załapać, o co chodzi :)
Pierwsza para miała być oryginalnie gwiazdkami na choinkę, ale skończyły jak widać ;) Druga już od początku robiona na kolczyki, z wzoru z kuradomowa.com.




Wszystkim odwiedzającym życzę z całego serca wesołych i pogodnych 
Świąt Bożego Narodzenia
oraz spełnienia wszystkich (zwłaszcza tych "twórczych" ;)) marzeń! 
Shenny