Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drewno / wood. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drewno / wood. Pokaż wszystkie posty

12 cze 2015

Testuj z Szufladą - drewniane koraliki od Koralowego Świata

Bez zbędnych wstępów - oto co udało mi się stworzyć z koralików, które dostałam od Koralowego Świata w zabawie "Testuj z Szufladą" :)

1. Kolczyki z oponek - kokosowych? - i szklanych kryształków w miedzi




2. Boho-naszyjnik z frędzelkiem z resztek włóczki bawełnianej (nie dość, że boho, to jeszcze recykling!)



3. Duży, ale lekki naszyjnik z elementami plecionymi z koralików





4 i 5 - dwa minimalistyczne naszyjniki na szydełkowych łańcuszkach z elementami antycznymi.



Wszystkim, którzy dobrnęli do końca tego obrazkowego posta dziękuję za uwagę i za każdy motywujący komentarz :) I jak myślicie, wyszło mi to "boho"? ;)

16 maj 2015

Drewno w toho w stylu... boho?

Podobno biżuteria w stylu boho ma być bardzo modna nadchodzącego lata? W każdym razie, parę lat temu zdarzyło mi się kupić o wiele za duże kolczyki z naturalnego drewna - bodajże wiśniowego? - i dopiero niedawno wpadłam na pomysł, że można by je jakoś przerobić na wisiory, które chyba wpisują się właśnie w ten styl. Dziś pierwszy z nich - w ciemnozielonych toho matowych i błyszczących, i w błyszczących koralikach złotych.


Kolejne drewienko chciałabym chyba spróbować obrobić haftem koralikowym, ale trochę się boję, że może być za duże. Ma około 7 cm długości.


A w kolejce czeka jeszcze druga para kolczyków, tym razem okrągłych i wykonanych - o ile dobrze pamiętam - z jabłoni; w każdym razie, o wiele jaśniejsze. I mniejsze, więc może to one skończą w bazie z haftu koralikowego... zobaczymy :) 


14 lip 2011

Różności. / Miscellanea.

Dzień czwarty. Pożarłam wczoraj dwa paski czekolady miętowej, a dziś zamiast bananów, jem porzeczki. Też owoce, i na pewno nie tuczą. Chyba. ;)
Diet, day 4. I devoured two stripes of mint chocolate yesterday and today, instead of bananas, I'm eating red currants. Hope they're dietetic too. 


A dziś wrzucam różności, które chyba nie "zasługują" na osobne wpisy, bo to takie zwyklaczki. O, proszę:
1. Ametyst na posrebrzanym łańcuszku. Kamień zdobyty za paręnaście groszy na wrocławskim jarmarku:
 And I want to show a few things that do not seem to "deserve" single posts, they're such... casualies:
1) An amethyst - bought in Wroclaw for an amazingly low price - on silverplated chain.


2. Pierścionek odnawiany - oczko to sęk drzewa, pierścionek oryginalny został zakupiony co najmniej 30 lat temu w którymś z kurortów, niekoniecznie nadmorskich - dane są niejasne ;) W każdym razie, obrączka całkowicie sczerniała, więc wymieniłam ją i nieco odlakierowałam oczko.
2) Refashioned ring with a wooden knot - I just changed the ring base as the old one got all black. The knot is more than 30 years old.


3. I bransoletka z rzemienia plecionego z koralem i charmsem w kształcie róży. Sprężynka do rzemieni trochę za duża, ale mądry nie zauważy, a głupi niech myśli, co chce ;)

3) Leather-strap bracelet with coral and a rose-shaped charm. 



A tymczasem  - wymyśliłam, żeby popróbować czegoś w stylu sutaszu, ale bez sutaszowych sznurków - zamiast nich, ze sznurkami z koralików. Potem okazało się, że ktoś już na to wpadł - nazywa się to 'bead quilling' i jest mocno czasochłonne i mocno.... wciągające. ;) Proszę życzyć mi powodzenia! :)
And right now I'm discovering "soutache with beads" - I was wondering if that's possible when I found out it had already been invented - and it's called 'bead quilling'. Terribly time-consuming and... addictive ;) Wish me luck!