9 lut 2013

Róż i fiolet. / Purple and pink.

I po sesji, nareszcie! Postaram się niedługo wrzucić kilka "większych" rzeczy drobnicowych, które już udało mi się wykończyć. Rada na przyszłość: nawlekanie wzoru na sznur szydełkowy o średnicy 10 koralików idzie najlepiej o drugiej w nocy, dwa dni przed egzaminem. Naprawdę.
Ale dziś jeszcze dwa drobiazgi w różach i fioletach - broszka z koralikowym oczkiem i bransoletka-wrap z gronkiem pereł słodkowodnych.


My exam session is finally over! I promise I'll show you some more 'elaborate' beading projects that I have already managed to finish. Note to self: stringing a pattern of beads for crochet ropes goes best at 2 a.m., two days before the exam. 
But today, just a brooch with a beaded centre and a wrap bracelet with a cluster of freshwater pearls.








A przy okazji - pochwalę się wyróżnieniami! Jedno otrzymałam od Patrycji:


... a drugie od Piwi:


W pierwszym wyróżnieniu należy podać 7 faktów o sobie, ale że w drugim jest aż 11 pytań, to pewnie z 7 faktów o mnie też się tam znajdzie ;) 
1. Film czy książka? Oba. Film częściej, z lenistwa i braku czasu. Książka - w pociągu albo przy bezsenności, w formie audiobooka.
2. Ulubiony kolor to... pudrowy róż.
3. Jakie jest Twoje największe marzenie? Jak powiem, to się nie spełni! ;)
4. Kawa czy herbata? Zależnie od pory dnia - chociaż zdarza mi się mieć przed sobą kubek jednego i drugiego, jednocześnie.
5. Jakiej nowej techniki handmade chciałabyś się nauczyć? Hmm... każdej? ;) Ostatnio bawię się frywolitkami i szydełkiem.
6. Twoja ulubiona książka to...? Ciężko wybrać tylko jedną, ale niech będzie: "Mistrz i Małgorzata" Bułhakowa.
7. Pomarańcza czy jabłko? Pomarańcza!
8. Ulubiona pora roku to...? Lato. Lato. Lato. Lato. Czasem wiosna. Ale raczej lato. 
9. Morze czy góry? Morze.
10. Jakiego rodzaju muzyki słuchasz? Dobrej ;)
11. Bransoletki czy kolczyki? Jak to, "czy", bransoletki i kolczyki! ;)

Dziękuję, Dziewczyny, za wyróżnienia! Jak zwykle mam problem, do kogo przekazać dalej, bo tyle jest świetnych craftowych bloggerek... ale wybieram:
1. Jagodę - za to, że Jej blog jest moim głównym źródłem motywacji, bo jak patrzę, na co Ona ma czas, to aż mi szkoda, że ja mój marnuję na seriale i facebooki ;)
2. Ashki - za te smutne misie, aż chce się je przygarnąć.
3. Joli - za piękne krzyżykowe ptaszki i kotki.
4. Rudej S. - ...bo tak! ;)
5. i Mysi - za kociaka przytulaka :)

Uff... i już! :)

30 sty 2013

Sklejanki, znów. / Lots of glue, again.

Sesjo, sesjo, skończ się już.
Wszystkim wytrwałym "odwiedzaczom" bardzo dziękuję, i obiecuję, że niech tylko ta sesja się skończy, a jak dorwę jakąś drobnicę, to nie wypuszczę. I będą koralikowce znów. Obiecuję!






12 sty 2013

Wiewiórka. / Squirrel.

Pora roku może niekoniecznie odpowiednia (zwłaszcza z tym paskudnym śniegiem; śnieg powinien być zabroniony po Świętach), ale powstał, więc pokażę. Dość duży (ok. 7 cm x 5cm) wisior z zawieszką w kształcie wiewiórki, z żołędziem z 14mm agatu i prawdziwej żołędziowej czapeczki.

It's probably not the right season for that one (especially that it's been snowing for two days straight now), but anyway. Quite a big necklace (central element: about 7cm x 5cm) with a squirrel-shaped pendant and an acorn made of 14mm agate bead and a real acorn cap. 


31 gru 2012

Drobiazgi na koniec roku. / Little end-of-year things.

Żeby nie zaczynać od nowego roku od zaległości (no dobra, mam jeszcze sto milionów niesfotografowanych zaległości, ale o tym sza ;), na szybko wrzucam kilka maluszków, które jakoś nigdy nie doczekały się własnego posta.

Dobre pół roku temu Atramk zastanawiała się, jak różowy pierścionek wyglądałby z niebieskim oczkiem. Otóż, wyglądałby następująco ;)

About half a year ago, Atramk was wondering how the pink ring would look with a blue eye. Well, it would look like this ;)



Nieco później, kiedy odkryłam modę na kołnierzyki, popełniłam taki oto. Niestety, paskudnik gryzie tak bardzo, że już kilka razy kąpałam go w zmiękczaczach i nadal nadaje się tylko na bardzo krótkie wyjścia.

A while later, when I discovered that handmade collars seem to be the rage, I crocheted this one. Unfortunately, it's not too soft and not to pleasurable to wear for a longer while, even though I had washed it in all kinds of wool softeners a few times. 


Całkiem niedawno zabrałam się też za koraliki, które dostałam od Babci jakieś sto lat temu. Pochodzą z naszyjnika, który był zerwany odkąd pamiętam, więc myślę, że wpisują się w kategorię 'vintage' ;) Wzór, który do nich zaplanowałam, miał być superprosty - nawlec na nitki, zapleść w warkocz, zakończyć - a napłakałam się przy nim tak bardzo, że brak słów. Wcale nie jest tak łatwo, uwierzcie mi na słowo. Na szczęście, w końcu się udało ;)

And quite recently I finally decided to use up some beads my Grandma gave me a looooong time ago.  The idea was supersimple - string beads, braid the strings, and done - but trust me, I cried my eyes out, I was so frustrated that I couldn't even do such a simple project. But, finally, it worked ;) 




I na zakończenie, mój ulubiony ostatnio drobiazg - łańcuszek rollo, kolorowa mulina i szklane koraliki. :)
And finally, my favorite tiny piece for now - rollo chain, embroidery thread and glass beads. :)



Gwoli krótkiego podsumowania - w tym roku nauczyłam się wreszcie robić sznury szydełkowo-koralikowe - a wczoraj załapałam wreszcie, jak je robić na koralikach 11o i cienkiej nici do skóry! - a przy okazji przypomniałam sobie, że potrafię szydełkować. Nauczyłam się też podstaw frywolitek, co było widać w poprzednim poście (a teraz rabotam pilnie nad bransoletką, więc strzeż się wszechświecie!). Plany na przyszły rok mam jednak ściśle koralikowe - chciałabym móc obkupić się wreszcie w te wszystkie Tile, SuperDuo, Daggery i Spike beads. No i rivoli, skoro już wiem, jak je oplatać :)

A czego Wy nauczyłyście się w tym roku? :)