Popełniłam takie oto i nie wiem, czy nie poszłam trochę za daleko. To znaczy podoba mi się, a i pękam z dumy, że sama (!) sobie wymyśliłam, jak to połączyć, żeby wyszedł motylek, ale boję się, że jak wyjdę w tym na ulicę, to zostanę naczelnym hippisem wszechświata, czy coś. A może tylko mi się tak wydaje?
Na metalowych łącznikach, brickiem kombinowanym z peyote, toho 11o i 15o.
I made the thing and now I am wondering if I didn't take it a bit too far. I mean I like it, and I am so proud that it was my own idea to make these pieces into a butterfly, but... I don't really know. I feel like it just couldn't be more hippie. What do you think?
Brick stitch and peyote combined on metal links, toho 11o and 15o.